Higiena i czystość to nie oczywistość.

Wszyscy przyzwyczailiśmy się już, że toalety w tym te publiczne są standardem, bez którego nie możemy się obejść. Jak się okazuje to co dla nas jest normalnością w Indiach stało się postulatem. W kraju gdzie oddawanie moczu w miejscach publicznych nikogo nie dziwi ludzie zaczynają się buntować przeciwko temu, ze tak wiele, bo aż 600 mln. ludzi nie ma tam ubikacji. Protest objawia się w ciekawy sposób, bo poprzez sprzątanie ulic, które ma zawstydzić hindusów. W naszym kraju na pewno by nikogo nie zawstydził, no może poza osoba, która by to wykonywała. Działają tam nawet specjalne organizacje, które mają stawiać tanie toalety w miejscach gdzie najbardziej ich brakuje.

Swego czasu i w Polsce były działania propagujące toalety, z których znany stał się premier Slawoj. Za czasów PRL były nawet filmiki propagandowe gdzie higiena była punktem honoru szkolnych toalet. Rzeczywistość była często inna, ale to już osobny temat do rozważań. Dziś nowoczesne toalety publiczne sa w stanie w pełni zapewnić nam higienę i czystość. Szkoda tylko, że nie ma ich jeszcze tak wiele jakbyśmy tego oczekiwali. Choć mamy XXI wiek jeszcze w wielu miejscach i głowach osób decyzyjnych panuje przekonanie, że toi toje sa najlepszym rozwiązaniem. Są, ale na imprezy masowe, a nie jako stałe miejsca, szalety  w centrum dużego miasta. Ich uroku nie dodadzą nawet pnącza kwiatów jak to zaczęto praktykować w Płocku. To jest rozwiązanie tymczasowe i takim być powinno. Nie mieszkamy przecież w Azji lub w Afryce.

admin opublikowano dnia 2014-7-24 Kategoria: Toalety dla niepełosprawnych, Toalety publiczne