Nieestetyczne problemowe toalety w Warszawie

Warszawa od wielu miesięcy, ba nawet lat ma problem z toaletami publicznymi. Co ciekawe w ostatnim czasie nawet udało się tam wyłonić końcu wykonawcę kilkudziesięciu nowoczesnych takich obiektów, ale na razie stoi tylko jeden testowy i kilka wcześniej ustawionych, ale to w ramach innych procedur. Jednak to wszystko to kropla w morzu potrzeb, dlatego też nasza stolica nadal inwestuje w toi toie i ustawia je w wielu bardzo popularnych i eksponowanych miejscach

Choć wiadomo, że owe toalety publiczne są po to by ludzie nie korzystali z krzaczków jednak nijak się mają do pojęcia estetyki miasta szczególnie w bliskiej odległości zabytków i obiektów publicznych. Jeden z tamtejszych radnych zwrócił na to uwagę, na co otrzymał odpowiedź, że toi toie faktycznie nie pasują, ale są tam z konieczności. W zasadzie racja tylko, że w stolicy jest od kilku lat (głównie na papierze) lepsze narzędzie, dzięki któremu obniża się pobliskiemu restauratorowi czynsz w zamian za udostępnienie toalety. Proste, estetyczne, ale szkoda, że w praktyce takie trudne, bo nieużywane, a niebieskie budki jak były tak już chyba na stałe wpiszą się w krajobraz naszej pięknej stolicy i będą jej nieodłącznym elementem.