Pierwszy polski szalet miejski z ładowarkami bezprzewodowymi oraz USB

Jeśli kiedykolwiek będziesz mieć problem z rozładowaną baterią w telefonie komórkowym, a znajdziesz się w Stroniu Śląskim twój problem rozwiążesz w toalecie publicznej. Właśnie w tej urokliwej miejscowości znajduje się pierwsza w Polsce toaleta publiczna z ładowarkami bezprzewodowymi oraz USB. Znajdują się one zarówno wewnątrz szaletu miejskiego w specjalnej dedykowanej wnęce jak również na zewnątrz toalety na ścianie elewacji. W obu miejscach do naszej dyspozycji są dwa porty USB oraz jedna ładowarka bezprzewodowa.

Źródło: Budotechnika Sp. z o.o. www.budotechnika.com.pl

Źródło: Budotechnika Sp. z o.o. www.budotechnika.com.pl

Szalet miejski w Stroniu Śląskim poza tego typu innowacją jest również komfortowo wyposażony w szereg systemów bezpieczeństwa, udogodnienia dla osób niepełnosprawnych oraz pomocny dla rodziców z małymi dziećmi przewijak dla niemowląt. Co ważne producentem toalety publicznej jest będąca liderem w swojej branży polska firma Budotechnika Sp. z o.o. z Pilchowic. Dzięki tego typu wyposażeniu toaleta publiczna to jak widać już nie tylko szalet miejski, ale również wielofunkcyjne miejsce publiczne odpowiadające na potrzeby różnych grup społecznych. Warto dodać, że obecnie toalety publiczne tak jak ta w Stroniu Śląskim mogą być wykonane w elewacji pasującej do otoczeniatakiej jak np: mur pruski. I to się nazywa znak czasów.

Sikasz obok szaletu miejskiego licz się z mandatem

Szalety miejskie powinny być standardem w każdym mieście. Tak jest też w Świdnicy gdzie możemy skorzystać zarówno z tych nowoczesnych, komfortowych, kontenerowych toalet publicznych jak również wielokabinowych, tradycyjnych toalet. Jedną z takich właśnie jest wyremontowany i komfortowy a co ważne bezpłatny szalet miejski na dworcu kolejowym Świdnica Miasto.

Co ciekawe nawet przy zapewnieniu tak dogodnych warunków znajdą się amatorzy oddawania moczu w miejscach do tego nie przeznaczonych. Tak tez było właśnie na dworcu w Świdnicy. Tutaj jednak z pomocą przyszedł monitoring, dzięki któremu straż miejska szybko namierzyła śmiałka, który za swój wybryk zapłaci 100 zł mandatu. Co ciekawe do toalety miał zaledwie 20 m.

Opole zamyka szalety i stawia na przenośne toalety publiczne

Opole to miasto znane nie tylko ze słynnego festiwalu polskiej piosenki lub zoo. Ostatnimi czasy również np.; z projektu powiększenia swoich granic poprzez wchłonięcie pobliskich gmin. Jednak już niebawem może do tej listy dojść kolejny powód, lecz raczej zaliczany do tych niezbyt pozytywnych. Wszystko za sprawą zamknięcia dwóch starych szaletów miejskich przy placu Daszyńskiego i placu Kopernika. Nie byłoby w tym nic złego, gdyż budynki od lat wymagały bardzo kosztownych inwestycji gdyby nie fakt, że w zamian miasto to zamierzają postawić na przenośne toalety typu „toi toi”. Czy jest to dobre rozwiązanie?

Z pewnością nie gdyż mieszkańcy oraz turyści zasługują na cywilizowane publiczne toalety np w formie kontenerowej jednokabinowych uniwersalnych budynków. Polityka zgodnie z którą stawia się przenośne toalety, które nadają się bardziej do obsługi imprez masowych lub na duże budowy jest bardzo negatywnym przykładem na bardzo dalekie od komfortu podejście do sprawy pierwszej potrzeby. Nie ma, sie zatem później, co dziwić widokom mężczyzn załatwiających swoje  potrzeby pod murami pięknych zabytkowych kamienic. Nie tedy droga drodzy urzęnicy

Toalety publiczne do zamknięcia…przez wandali, ale i nie tylko

Coraz częściej w naszym kraju toalety publiczne ulegają zamknięciu, albo czasowemu, albo całkowitemu. Jaki jest tego powód, kiedy powszechnie wiadomo, że tego typu infrastruktury w porównaniu do krajów Europy Zachodniej jeszcze zdecydowanie brakuje? Jak się okazuje bardzo błahy i prozaiczny i to nie jeden? Dzieje się tak głównie przez wanadali, którzy na tyle dają się we znaki właścicielom toalet publicznych, że Ci zmuszeni są do ich zamknięcia. Oczywiście są na tego typu wybryki różne rozwiązania. Najpopularniejsze to ograniczenie czasowe oraz instalacja monitoringu lub alarmu w szalecie miejskim. Kolejne to częste patrole policji i straży miejskiej.

Jednak w wielu przypadkach szalety miejskie są po prostu wykonane ze słabej jakości materiałów i komponentów. Związane jest to z faktem systemu przetargów publicznych, kiedy to samorządy kierują się głównie ceną zakupywały najtańsze szalety, a to często jak wiadomo nie wiąże się z wysoką jakością urządzeń. Tego typu inwestycję lepiej również powierzyć firmom, które posiadają wieloletnie doświadczenie. Nie zawsze jednak tak bywa, a na konsekwencje nie trzeba długo czekać. Na całej sytuacji zamykania takich nieodpornych na wandalizm toalet publicznych cierpią oczywiście mieszkańcy.

Zupełnie innym trendem i powodem jest mała frekwencja. I tutaj dochodzi często do paradoksu. Gdyż ma ona swoje przyczyny, albo w lenistwie i braku kultury albo zwykłym sknerstwie naszych rodaków wydania symbolicznej złotówki za skorzystanie z miejskiej toalety publicznej. Kolejny aspekt to z pewnością złe i nieczytelne oznakowanie lub lokalizacja szaletów miejskich. W wielu miastach i gminach toalety publiczne obecnie są natomiast jeszcze w miejscach, które nie są już tak popularne jak niegdyś, przez co nie ma tylu chętnych użytkowników na skorzystanie z ich usług.

Toalety publiczne w górskich kurortach.

Nadmorskie kurorty od pewnego czasu systematycznie inwestują w nowe toalety publiczne. Zdają sobie sprawę, iż w ich interesie jest dbałość o szeroki dostęp dla turystów do tego typu obiektów. Z szaletami miejskimi w górach bywało różnie. Często pamiętały lata poprzedniej epoki lub jeśli już były to solidnie płatne i do nowoczesności im dużo brakowało. Jednak najprawdopodobniej coś się ruszyło, bo temat zaczyna dojrzewać w stolicy Tatr, a Ustroń, czyli jedna z najpopularniejszych miejscowości w Beskidzie Śląskim zainwestował już w dwie Automatyczne Toalety Publiczne.

Automatyczna Toaleta Publiczna w Ustroniu. Źródło gazetacodzienna.pl

Na Internecie znaleźć tez można niedawno wykonany szalet miejski w Chochołowie oraz burze wokół budowy toalet publicznych w Nowym Targu. Od kilku lat działają tez kontenerowe szalety w Mszanie. Jednak do powszechności i standardów zachodnich gdzie pomimo nawet bardzo trudnego terenu budowane są imponujące architektonicznie, ale i komfortowe toalety publiczne nam jeszcze brakuje. Wciąż jeszcze dominują relikty przeszłości, a przecież turysta nie zając i pewnego standardu wymagać może. Im więcej będzie toalet publicznych na poziomie tym i nasze piękne góry będą po prostu czystsze.

Toaletowe muzeum oraz łowcy kamer w szaletach publicznych

Na świecie w zależności od kraju możemy napotkać na naprawdę dziwne rzeczy. Nie inaczej jest u naszych południowych sąsiadów, czyli czechów, których język od lat nas śmieszy i z wzajemnością. Jednak z racji tematyki tego bloga chodzi o cos związanego z toaletami, a mianowicie muzeum starych nocników i toalet, na które napotkać możemy w stolicy czyli w Pradze. Trzeba, przyznac, że zbiory posiada naprawdę imponujące, nie rzadko historyczne. Kolekcja tak, sie rozrasta, że muzeum musiało przenieść się do nowego budynku, który niebawem otworzy swoje podwoje na tamtejszej starówce. Dla zachęty warto dodać, ze są tam np :”trony” królowej Elżbiety II oraz Abrahama Lincolna.

Kolejna ciekawostka ze świata związana jest z coraz częstszym instalowaniem mikrokamer w toaletach publicznych, a szczególnie w damskich kabinach co również na razie w znikomym stopniu ale i w naszym kraju miało miejsce. Niestety w Korei Południowej to prawdziwa plaga. Głośno tam było o przypadku ginekologa potajemnie filmującego pacjentki, a nawet zawodników kadry pływackiej, którzy zainstalowali tego typu urządzenie w przebieralni swoich koleżanek. Dlatego na przeciwko nich stanęła specjalna brygada łowców kamer w szaletach miejskich mająca na celu ich poszukiwanie. Tego typu toaletowi policyjni detektywi to nowość, ale też co musi przerażać oznaka czasów. Jak widać technologia czasami podsuwa złe pomysły pomimo surowych kar za tego typu przestępstwo zwane tam „molka”.

Toalety publiczne platne czy bezpłatne, oto jest pytanie!

W Kołobrzegu toalety publiczne są w tym roku bezpłatne. Brak opłat wprowadzony został jako element zachęcający turystów do odwiedzin właśnie tego kurortu turystycznego. Tak samo stało się z biletami za wejście na tamtejsze molo. Owszem eksploatacja publicznych szaletów niesie za sobą pewne koszty, ale te miasto postanowiło wziąć na siebie i rekompensować je sobie wpływami z opłaty klimatycznej. 

Po pewnym czasie jednak Prezydent Kołobrzegu widząc rosnące koszty i obciążenia budżetu miasta postanowił jednak że przekona radnych by opłaty za szalety miejskie wróciły. Argumenty mówiące o przeciąganiu turystów i korzyściach wizerunkowych z tego płynących miały być mniej ważne, niż stan finansów miasta. Jednak radnym opozycyjnym się to nie spodobało i na szczęście dopięli swego. 

Tak powinno być we wszystkich kurortach turystycznych gdzie zostawianych jest wiele pieniędzy. Czemu za wszystko nawet toalety publiczne turyści maja płacić jak za zborze. Rozumiem, że są dojną krową, z której trzeba ściągać kasy ile się da, ale gdy czymś się zachęci i pokaże, że dany kurort jest dla nich przyjazny to i oni chętniej do niego przyjadą. Może tym tropem słusznym pójdą inne nadmorskie miejscowości. Czas pokaże. Oby tak się stało.  

Polemika: Dlaczego tak mało mamy toalet publicznych?

Po przeczytaniu artykułu na temat ilości toalet publicznych w polskich miastach w szczególności turystycznych, który opublikował niedawno Portal Samorządowy można odnieść wrażenie, ze w Polsce w tym temacie jest naprawdę słabo. Czy jednak to prawda?

Samorządy w naszym kraju są obciążone naprawdę wieloma kosztami, które musza ponosić. Choć obowiązek budowy szaletów miejskich i zadbania by była ich odpowiednia ilość ciąży na nich z mocy ustawy to jednak są to mało popularne inwestycje wśród wyborców, jeśli są już pożądane to wzbudzają dużo emocji. Temat nie jest taki oczywisty i jednoznaczny, bo niestety w wielu przypadkach ludzie nie chcą korzystać z toalet publicznych, albo przez stereotypowe myślenie o ich stanie czystości, które mają z czasu zaszłych, albo z powodu konieczności uiszczenia opłaty. Kolejna kwestia to koszty budowy toalet, które nie ważne jakie by były zawsze wydają się być dla obywateli zbyt wysokie ”bo oni by to zrobili taniej”. Nikt jednak nie bierze pod uwagę, ze nowe toalety publiczne to budynki, które są obwarowane wieloma obostrzeniami i wymaganiami.

Kolejna sprawa to fakt, że budowa nowego szaletu miejskiego jest dość czasochłonna, więc aby powstała większa ilość toalet publicznych potrzeba wielu miesięcy. Sama Warszawa do przetargu przygotowywała się kilka lat, a jeszcze dwa na pewno poczekamy nim cała sieć nowych toalet kontenerowych tam stanie. Zatem tezy wysuwane w przytoczonym artykule troszkę mijają się z faktami i brakiem znajomości tematu. Miasta i gminy w Polsce budują zdecydowanie więcej toalet publicznych niż jeszcze kilka lat temu. Czynią to jednak w ramach dostępnych środków finansowych, potrzeb oraz często rozkładają na kilka lat. Gonimy Zachód szybko, choć może nie tak szybko jak rosną nasze oczekiwania, ale cierpliwość z czasem zostanie nagrodzona, bo nawet jak samorząd zapomina o tak ważnych obiektach to tak jak np. w Częstochowie mieszkańcy sami o nowe szalety szybko się upomną.

Szalet miejski nie jedno ma imię, czyli toaletowe ciekawostki

Ciekawy gość zawitał do toalety publicznej znajdującej się przy plaży na Tasmanii. 120 kg Foka ucięła sobie drzemkę w damskim WC. Co ciekawe szalet jest oddalony aż 500 metrów od brzegu. Choć foki są w tym rejonie często widywane to jednak do teraz odwiedzin w WC nie notowano.

Olimpiada w RIO jeszcze trwa. Budzi jak wiadomo wiele kontrowersji oraz emocji. Jeden z australijskich koszykarzy postanowił troszkę rozluźnić atmosferę i zamieścił zdjęcie instrukcji z olimpijskich toalet publicznych. Trzeba przyznać, że bardzo pomysłowa, choć o to, że sportowcy nie będą trafiać do celu raczej nie ma co ich posądzać, bo to w każdej dyscyplinie maję we krwi.


Polskie toalety publiczne również mogą zaskoczyć np kamerą w męskim WC, która znajduje się w przybytku na trzecim piętrze Galerii Katowickiej. Dlaczego? z powodów bezpieczeństwa i jest skierowana tak by nie krępować i nie nagrywać osób korzystających z pisuarów. Według informacji, które można wyczytać jej instalacja była spowodowana negatywnymi zjawiskami, które zaczęły się pojawiać w tej właśnie toalecie galerii.

Zbliża się koniec telenoweli pt „Toaleta publiczna na Bulwarach w Rzeszowie”.

Budowa budynku wielokabinowej toalety publicznej w raz z prysznicami w Rzeszowie to temat bardzo długi. Odbyło się kilka niezakończonych wyłonieniem wykonawcy przetargów, a mieszkańcy na nowe bardzo potrzebne szalety miejskie na Bulwarach czekali miesiącami, a nawet latami. Wreszcie, gdy znalazł się wykonawca to zaproponował kwotę, co ciekawe, którą w stopniu minimalnym wiele firm już od początku wskazywało jako potencjalny koszt tej inwestycji.

Jednak najważniejsze, ze nowe toalety publiczne na Bulwarach wreszcie powstają, choć na ostatniej prostej mają pewien problem z zasilaniem, ale to już zapewne kwestia czasu. Co ciekawe urzędnicy zachęceni sukcesem wybudowania wreszcie szaletów na Bulwarach chcą stawiać tego typu obiekt na Żwirowni, czyli okolicznym kąpielisku. Czy tam będzie to trwało również tak długo? Oby nie, bo to miejsce również od dawna o tego typu szalety miejskie się prosi.