Toaletowe wybory samorządowe.

Wybory to zawsze bardzo korzystny czas, który mobilizuje samorządowców nawet do inwestycji w innowacje. Tak zapewne było z pierwszą w Polsce potrójną toaletą publiczną z Rybnika. Trzeba przyznać, że klopik prezentuje się ładnie. Szkoda tylko, że to dopiero pierwszy. Na Zachodzie takie szalety to norma, bo to się po prostu opłaca. Więcej kabin, a mniejszy wydatek niż gdyby budować każdą z osobna.

To był jednak przykład na zrealizowaną tuz przed inwestycje, bo druga strona to zapowiedziane toalety publiczne. Tutaj worek obietnic jest długi jak liczba miast i gmin, gdzie włodarze takowe zapowiadają. Jak wiadomo jednak po wyborach wszystko się zmienia, a raczej przesuwa w czasie. Na jak długo? Z tym bywa różnie, czasami już w kolejnym roku, ale częściej na czas najbliższych 4 lat lub jeszcze później, bo są i tacy, którzy co kampanie obiecują nowy szalet. Z takich spraw winni się jednak wywiązać, bo z tego typu potrzebą igrać się nie powinno.

admin opublikowano dnia 2014-12-16 Kategoria: Toalety publiczne