Toalety publiczne mają swój dzień.

Kolejny rok i…kolejny Światowy Dzień Toalet. Święto jak każde inne, choć problem już z pewnością nie. Co ciekawe obecnie według statystyk więcej osób posiada telefon komórkowy niz. dostęp do toalety. Tych, których jej nie mają jest obecnie ok 2, 5 mld. To niepokojące, ale i kuriozalne, bo bez telefonu można żyć, a bez toalety…dużo ciężej.

Sytuacja jak wiadomo w tym temacie zmienia się na lepsze szybciej w krajach cywilizowanych. W krajach biedniejszych sprawa koncentruje się na samym dostępie do nich. Różnego typu fundacje oraz zespoły naukowców pracują już na projektami mającymi na celu neutralizacje odchodów toalet publicznych, tak by mogły funkcjonować bez przeszkód nawet w najbardziej ekstremalnych miejscach gdzie doprowadzenie kanalizacji stanowi nie lada wyzwanie.

Pewne jest jednak, że toalety towarzyszą nam każdego dnia. Stwierdzenie to brzmi jeszcze bardziej dosłownie, kiedy skorzystamy dodatkowo z oferty  jednej z nowych restauracji w Moskwie (bo w Chinach to żadna nowość), urządzonej w stylu …szaletu miejskiego. Krzesła są tam np.: w kształcie sedesu, a cała stylistyka zaprojektowana w klimacie toalet. W naszym kraju do ekstremalnych z pewnością należą toalety w górach. Gwarantują one niezapomniane przeżycia, piękne widoki, tylko może tylko komfort dyskusyjny. Za to, kto nie chciałby odwiedzić takich miejsc jak „Błękitna rapsodia” lub „Bezmiar Błękitu”.

admin opublikowano dnia 2015-11-6 Kategoria: Toalety publiczne